poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Protest w Sejmie


Popieram strajk opiekunów osób z niepełnosprawnością i myślę, że kwota, o jaką walczą 500 zł, jest i tak śmiesznie niska. Biorąc pod uwagę godziwe warunki zapewniające rehabilitację oraz pomoc medyczną i opiekę osób z niepełnosprawnością kwota, o jaką rodzice powinni walczyć, to min. 1200 zł. Andrzej Duda cieszy się obecnie aż 40% zaufaniem społeczeństwa i dla pokazania swojej pozycji zjawił się wśród strajkujących. Błysnął niczym dobry pasterz niosący nadzieję, którą sam po chwili odebrał, bo strajku nie poparł. Dziwne te rządy Kaczyńskiego i jego wybrańców, których każdego miesiąca zaiste bolą łapy od klaskania. Stają oni w obronie życia poczętego, ale nie dbają o życie ludzi żyjących z niepełnosprawnością. Może strajkujący opiekunowie krzyżują plany tym, którzy mają już gotowe projekty powstawania specjalnych ośrodków, do których będą masowo przyjmowane osoby z niepełnosprawnością. Opiekunami zostaną oczywiście księża i wybrane siostry zakonne. Partia PiS to przede wszystkim kadra dobrze wyszkolonych zbieraczy złomu w postaci mamony. Myślę, że wszyscy powinniśmy wstawić się za strajkującymi opiekunami, ponieważ ich niepełnosprawne dzieci również zasługują na przywileje, jakimi cieszą się dzieci posłów. Wszystkim opiekunom życzę wytrwałości i śmiałego żądania wyższej kwoty. Kaczyński mógł pochwalić Szydło za przyznanie bajońskich nagród i mógł w obliczu opinii publicznej nakazać zwrotu tych nagród. Państwo również możecie zmienić zdanie i zażądać nie 500 zł a 1200 zł, bo macie do tego pełne prawo. Wasze dzieci nie powinny dzisiaj spać na podłodze, po której zdzierają się obcasy butów za kilka tysięcy zł.

P.S. Piątego stycznia 2018 r. w poście Polska 2018 zapowiadałem — kwiecień jako miesiąc sztucznej przyjaźni. Dodałem również, że nie będzie to dobry miesiąc i swoje wpływy przeniesie na maj.

środa, 25 kwietnia 2018

Dom na grobach




Przedstawię Wam przykład pewnego chytrusa, który chcąc zaoszczędzić na fundamentach swojego nowo budowanego domu wpadł na genialny pomysł i przywiózł z cmentarza stare płyty pomnikowe. Ten nieszczęśnik nie zważał nawet na to, że wraz z płytami grobowców były również krzyże z figurkami Jezusa. Wzmocniony fundament nie tylko wzmocnił dom, ale wzmocnił też coś czego ten oszczędny człowiek w owym czasie nie przewidział. Cmentarna energia, która zaczynała przybierać na sile tego domu doprowadziła do problemów zdrowotnych jego żony. Wymarzony dom, który miał stanowić oazę szczęścia i spokoju rodzinnego z upływem czasu stawał się skupiskiem nieszczęść i niepowodzenia. Częste kłótnie z coraz bardziej agresywną żoną nadużywającą alkoholu zaczęły przenosić się na pozostałych domowników. Szczęście rodziny każdego miesiąca traciło na wartości, która w żaden sposób nie zostanie przywrócona. Takie lekkomyślne działanie ze strony chcącego zaoszczędzić na fundamentach mężczyzny doprowadziło i z każdym dniem doprowadza do pasma nieszczęść i niepowodzeń życiowych. Nie ma żadnego antidotum na oczyszczenie takiego domu i nie ma możliwości pozbycia się negatywnej energii w tym miejscu. Nie pomoże biała szałwia i nie pomoże nawet beczka święconej wody, jeżeli ktoś świadomie wybiera płyty grobów pod fundament. Jest dużo domów a nawet bloków stawianych na terenach które kiedyś były miejscem pochówku. Na każdym takim terenie panuje iście zimna i zarazem negatywna energia, która powoduje częste choroby fizyczne, psychiczne a niekiedy nawet śmierć. Osoby które próbują bawić się w czarnoksiężników i magów używając często przy tym różnych cmentarnych gadżetów nie zdają sobie sprawy jakie konsekwencje mogą grozić za tego typu durne pomysły. Nie należy nigdy przenosić niczego co związane jest ze światem zmarłych do świata żywych. Zanim podejmiecie decyzję o zakupie działki lub domu pofatygujcie się i przeprowadźcie dokładną analizę historii waszego przyszłego miejsca zamieszkania abyście mogli w przyszłości spać spokojnie i cieszyć się szczęściem.