piątek, 21 kwietnia 2017

PiS - Apokalipsa


Wszystko w życiu ma swój początek i koniec taki właśnie koniec zaczyna się dla Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Na przełomie maja i czerwca członkowie tej partii czy może raczej sekty pomimo uśmiechu na twarzach zaczynają mieć bardzo spore problemy w strukturach tej dziwnej organizacji. Już kiedyś pisałem, że Jarosław Kaczyński nie ma szczęścia do osób, którymi próbuje się otaczać jedynym życzliwym jego doradcą był śp. Prezydent Lech Kaczyński. Przebojowy i nie głupi (na swój sposób) Antoni Macierewicz tak opętał Kaczyńskiego bzdurami o zamachu w Smoleńsku, że ten powierzył mu bezpieczeństwo wszystkich Polaków. Mamy, więc szefa MON, który perfidnie wykorzystał traumę Kaczyńskiego i wyrósł on na wielką szarą eminencję w tym kraju. Gdyby ktoś chciał zapytać, kto w tym kraju sprawuje najwyższą władzę to odpowiedziałbym, że Antoś i Tadziu. Pan Duda jest tylko zwykłym Dudą, przez którego płynie muza zdartej płyty wspomnień czar. Pani Szydło tak naprawdę nigdy nie wyszła z wora i nigdy nie wyjdzie, bo nie jest samodzielna. Jarosław Gowin już zaczyna rozglądać się za silniejszym ugrupowaniem, bo to przecież fanatyk filmu,, Zmiennicy” I jest mu obojętne, z którego pieca je chleb oby tylko się najeść.  Zbigniew Ziobro próbuje panować nad sądami, ale w swoim resorcie ma taki burdel i totalny syf połączony z korupcją, że boi się własnego cienia w gabinecie. Powrócę jeszcze do Antosia, któremu marzy się współczesna rola Fidela Castro w tym kraju. Jednym słowem zaczynamy być świadkami początku końca sekty PIS, którą już wcześniej przewidywałem i mówiąc zupełnie na poważnie to: Polska oddaliła się od pozostałych państw i zostaliśmy zupełnie sami. Viktor Orban pokazał środkowy palec Kaczyńskiemu, ponieważ w przeciwieństwie do Kaczyńskiego szanuje swój kraj i nie dzieli społeczeństwa.  Antoni zrobił kawał dobrej roboty dla Władimira Putina a Wielki Szu - Kaczyński został już ograny. Nadchodzi Apokalipsa dla Kaczyńskiego i całego ugrupowania PIS. W niedługim czasie może do dwóch lub trzech miesięcy wyjdą na jaw kompromitujące partię PIS nowe fakty. Kłamstwo dotyczące zamachu w Smoleńsku straci swoją moc a komisja badająca przyczyny katastrofy będzie bardzo podzielona w opinii. Kaczyński może pomarzyć o kolejnych pomnikach w Warszawie no chyba, że będzie miał na myśli pomniki swojego potomstwa w ogrodzie botanicznym.

Tak jak przepowiadałem miesiąc marzec w poście http://jaroslaw-krezel.blogspot.com/2017/01/rok-2017-dla-polski-czi.html  Tak teraz przepowiadam po raz kolejny koniec i wielki upadek Kaczyńskiego oraz szaleńczej sekty. 
Osobiście nie jestem przeciwnikiem partii PIS, ale jestem wielkim przeciwnikiem korupcji i przekraczania swoich uprawnień a przede wszystkim przekraczania zdrowego rozsądku i niszczenia polskiego państwa.