niedziela, 28 września 2014

Sprawdzalność- moich przepowiedni



W dniu dzisiejszym podsumuje swoje  wcześniejsze posty  w celu sprawdzenia mojej skuteczności  w przepowiadaniu przyszłości. Podsumowanie robię przede wszystkim  dla Państwa oraz dla tych wszystkich, którym brakuje cywilnej odwagi by przyznać się do swojej pychy.
Proszę zwrócić uwagę na to, że przy każdym poście znajdziecie Państwo dokładną godzinę publikacji wraz z datą (wystarczy najechać myszką na godzinę publikacji każdego posta by ukazała się dokładna data publikacji). Wszystkie posty publikowane na moim blogu znajdziecie również na moim  fanpage’u oraz wpisując w wyszukiwarce  Jarosław Krężel - Google+.

1.      Ukraina - co ją czeka?  Data publikacji: 2013-12-03
Pisałem o swobodzie Wiktora Janukowycza, która była możliwa tylko w 50%. Czas pokazał do kogo należy pozostałe 50% (Putin), co też podkreślałem dając Państwu do zrozumienia, że mój nos aż tak daleko o tej porze roku nie sięga (surowe zimy w Rosji). Sprawdziło się to, że Janukowycz nigdy sam nie zrezygnował z pełnienia funkcji prezydenta.  On po prostu uciekł do Rosji, skąd obwieszczał, że nowopowstały i samozwańczy rząd Ukrainy jest nielegalny.
Pierwsze po ucieczce z kraju wystąpienie Wiktora Fiedorowicza Janukowycza odbyło się  01.03.2014. Kolejne wystąpienie (drugie) w dniu  11.03.2014 i ostatnie wystąpienie (trzecie) w dniu  28.03.2014. Teraz przytoczę co dokładnie napisałem w poście:
 Istnieje (podkreślam, istnieje) możliwość utrzymania się jego władzy przez być może nawet okres czterech miesięcy (przełom kwiecień-maj). 
Ponieważ post pisałem trzeciego grudnia 2013 roku… więc licząc od grudnia 2013 roku do ostatniego wystąpienia  Janukowycza (28.03.2014) wychodzi nam dokładnie cztery miesiące, o których dokładnie wspomniałem. Pomyliłem się jedynie podając przełom kwiecień-maj. W dalszej części napisałem:
Żadna wojna domowa Ukrainie nie zagraża. Mogą i będą występowały próby stłumienia demonstrantów. Powieje rewolucyjnym wiatrem, który postraszy Państwa członkowskie Unii Europejskiej. Suma summarum Ukraina i tak zostanie członkiem Unii... Ot taki widocznie los. 
Po upływie dziesięciu miesięcy od dnia publikacji posta potwierdziły się moje przewidywania. Żadnej wojny domowej na Ukrainie nie było, chyba że ktoś nie potrafi odróżnić terminu „wojna domowa” od napaści i agresji zielonych ludzików z Rosji co definitywnie eliminuje słowo DOMOWA. Sprawdziły się również próby stłumienia demonstrantów na Majdanie przez  specjalne siły milicji zwanej Berkut.
Natomiast czy powiało rewolucyjnym wiatrem? Przypomnijcie sobie Państwo bezbronnych ludzi chowających się na Majdanie za oponami i własnoręcznie robionymi tarczami z blach, które miały chronić przed kulami Berkutu. Czy rewolucyjny wiatr postraszył Państwa Unii Europejskiej?  Inaczej nie doszłoby do podpisania porozumienia pomiędzy Janukowyczem, a liderami opozycji w obecności szefów dyplomacji Polski i Niemiec… Radosława Sikorskiego i Franka-Waltera Steinmeiera.




2.      Przepowiednia na 2011 rok - Ruch Palikota. Data publikacji: 18.01.2014                                                                                        
W tym przypadku nie będę się zbytnio rozpisywał, ponieważ  jest sporo przykładów zawartych w tym poście, świadczących o mojej sprawdzalności. Zapewne posiadacie Państwo takie elektroniczne urządzenia zwane telewizorem i z pewnością oglądacie codzienne wiadomości, a przynajmniej interesujecie się wydarzeniami ze świata. Dla potwierdzenia zacytuje niektóre fragmenty postu:
Nasuwa się jeszcze takie pytanie „co dalej z tą Polską?”, jak to mówi Tomasz Lis, Panie Januszu? Mam nadzieję, że posiada Pan asa w rękawie, bo inaczej będzie kiepsko. Rok 2014 zapowiada dla Pana zmiany, z których to może Pan być niezadowolony. Przede wszystkim na Pana miejscu zadbałbym o relacje rodzinne, postarałbym się stanowczo je poprawić. W przeciwnym razie w tym roku grozi Panu pewnego rodzaju osamotnienie i sporo spraw niedoprowadzonych do końca, a ten rok tego nie toleruje.
Sprawdzamy, w takim razie co się sprawdziło u Pana Janusza Palikota - otóż na dzień dzisiejszy partię Palikota opuściło 12 posłów - to są dane z dnia 26 września tego roku, które mogą jeszcze ulec zmianie. Ja dokładnie pisałem, że  w 2014 roku zostanie on osamotniony i z tego faktu oczywiście nie będzie zadowolony. Pisząc, że Pan Palikot powinien zadbać o relacje rodzinne miałem na myśli nie tylko żonę (relacje rodzinne), ale również jego partię, w której zabrakło RODZINNEJ ATMOSFERY. Sformułowanie „relacje rodzinne” odnosi się w przenośni jako ciepłe, towarzyskie i zarazem dobre relacje, w każdej pracy, w każdym środowisku czy też (jak w tym przypadku) partii! Podsumowując ten post - NIESTETY, dla Pana Janusza (jak przewidziałem w styczniu tego roku) rok 2014 nie jest korzystnym rokiem. Co do asa w rękawie, to widocznie go nie posiadał lub nieumiejętnie szukał.


3.      2014 - dla Polski. Data publikacji: 16.01.2014
Przewidywałem, że Rok 2014 dla naszego kraju nie wnosi żadnych pozytywnych zmian.
I niestety nie wnosi. Wsadzaliśmy nosa w cudze sprawy (Ukraina) co nie spodobało się Rosji i innym krajom. Dzięki nadgorliwości niektórych polityków możemy mieć w przyszłości bardzo duże problemy. Przepowiedziałem również:  
Dla Polski będzie to rok strat, złudnych nadziei, korupcji i niepokoju.Na scenie polityki zapanuje chaos, zapowiadają się duże zmiany ale nie jestem przekonany czy wyjdą nam na dobre. Raczej odbieram tutaj kłótliwość między politykami i brak uporządkowania ważnych dla kraju spraw.  
Tak też się stało. Choćby „afera taśmowa”, która skompromitowała Platformę Obywatelską i Premiera Tuska. Co do dużych zmian… Mamy zmianę Rządu, ale to tylko opakowanie. Zawartość w wewnątrz jest ta sama, czyli przeterminowana… która i tak nam na dobre nie wyjdzie. W dalsze części postu przewidziałem:
 W dobrym kierunku zmierzają w tym roku księża, którzy częściej mówić będą „tak” niż „nie”. Narzucony poniekąd pewien przykład z Watykanu zmieni dotychczasowe poglądy niektórych duchownych i pozwoli im inaczej spojrzeć na błędy jakie popełniali odtrącając swoją  stanowczością wiernych.
Sprawdźmy w takim razie czy miałem rację. Otóż obecny papież Franciszek wprowadza w tym roku bardzo duże zmiany w kościele, przyjmując do niego wszystkich wiernych i tym samym pozwalając na ujawnienie i wydalenie z kościoła pedofilów oraz tych niegodnych noszenia szat kapłańskich. W jednym zdaniu - papież stawia na wartość i godność  drugiego człowieka, bez względu na to kim jest. Doprowadza on do podniesienia wartości ludzkiej i pokazuje swoją skromnością, że wszyscy jesteśmy równi  wobec Boga.
Moim zdaniem to bardzo dobry kierunek jaki obrał Franciszek obalając tym samym zardzewiały mit, że wszyscy księża są święci i prawi. Pisałem również :
Obecny selekcjoner Polskiej reprezentacji piłki nożnej - Pan Adam Nawałka pomimo dobrej intuicji, kierować się będzie emocjami które doprowadzać będą jedynie w najlepszym wypadku do remisów i jak to od niepamiętnych czasów bywa, śpiewać będziemy „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało!”. 
W tym przypadku uważam, że szkoda czasu na analizę sprawdzalności, która jest oczywista.


4. USA-wizy  Data publikacji: 17.02.2014

To żartobliwie napisany post, w którym przewidywałem, że jeszcze coś (w sprawie wiz) w tym półroczu drgnie. Miałem tu na myśli ostatnią wizytę w Polsce Pana Obamy, do którego nasz Prezydent nie miał śmiałości szepnąć na ucho ‘’Stary, a te niewygodne dla nas wizy…” na co (gdyby doszło do takiej rozmowy) Pan o oliwnej skórze „Ale co?’’ – „No jak co?” (zapytałby nasz Bronek) „JAJCO” – odpowiedziałby z pewnością  Obama. Więc również się nie myliłem co do wiz. Przyjdzie nam jeszcze DŁUGOOO czekać  na ich zniesienie.


     5.Ukraina - cz. II  Data publikacji: 09.03.2014
Ponieważ post był krótki, pozwoliłem sobie na przytoczenie całej jego treści:

W miesiącu marcu nie przewiduję dużego zagrożenia dla Ukrainy ze strony Rosji, prócz idiotycznej zabawy - kto za Rosją, a kto nie. Bardziej ostrzegałbym przed miesiącem kwietniem. To właśnie w tym miesiącu może dojść do wprowadzenia na Ukrainie stanu wyjątkowego (wojennego). Ukraińcy zostaną oszukani i pozbawieni sporej części terytorium kraju. Pomimo prób złagodzenia konfliktu przez pozostałe kraje, Ukraina w maju, nie będzie jeszcze pewna swojego losu.
Niestety nie ma takiej możliwości aby zażegnać w przeciągu dwóch, czy trzech miesięcy spór wywołany przez Rosję. Jeżeli przez najbliższych siedem miesięcy (czyli do listopada) nikt nie znajdzie skutecznego antidotum na powstrzymanie tej bezsensownej agresji to Ukrainę… i nie tylko ją, czeka wojna.
Cała ta sytuacja przypomina mi płód, który rozwijać się może przez dziewięć miesięcy. Jeżeli nikt w odpowiednim czasie nie dokona aborcji to narodzi się „Antychryst”, którego ojcem chrzestnym będzie Putin.

W marcu faktycznie nie było dużego zagrożenia ze strony Rosji. Natomiast w kwietniu, tak jak przewidziałem Ukraina została oszukana ze strony Rosji i zielone ludziki sukcesywnie zajmowały tereny Ukrainy. Odnosząc się do swoich wcześniejszych wizji martwię się tym, że do dnia dzisiejszego losy Ukraińców są niepewne, a świat przygląda się temu biernie mówiąc czasami, że to naruszenie suwerenności Ukrainy. Życzyłbym sobie oraz Państwu, aby moje przewidywania w tym poście nie znalazły pokrycia w rzeczywistości… w tym przypadku chciałbym się mylić.


6. Putin-cz.II  Data publikacji: 03.06.2014

W tym poście pisałem między innymi, że naród rosyjski przejrzy na oczy i zobaczy do czego prowadzi Putin. Podkreśliłem również, że społeczeństwo rosyjskie zacznie dzielić się na dwie części – tych, którzy są zwolennikami Putina i tych, którzy potępiają jego poczynania względem Ukrainy . W dniu 21.09.2014 W Moskwie odbył się „marsz pokoju”. W demonstracji przeciwko wojskowej agresji Rosji na Ukrainie wzięło udział (według różnych źródeł) od kilku do nawet 26 tysięcy osób. W pobliżu „marszu pokoju” można było zauważyć także młodych ludzi z flagami separatystycznych regionów Ukrainy i plakatem głoszącym hasło „Marsz pokoju - marszem zdrajców”.
W tym przypadku również miałem rację. Choć zaznaczyć należy, że pierwsza demonstracja Rosjan przeciwko agresji została stłumiona.  Bardzo ważna część tego postu brzmi następująco:
Czy sam w chwili obecnej jest gotowy wywołać wojnę? Stanowczo mówię, że NIE. Putin w chwili obecnej nie jest gotowy do wojny, ale ten stan nie będzie trwał wiecznie, ponieważ za kilka miesięcy będzie on bardziej zdecydowany do takiego posunięcia

Ponieważ Putin nie był gotowy do wojny, stosował on tylko nieczyste sztuczki, które odwlekały wszystko w czasie. Tym samym dając chwilę oddechy potrzebną do zebrania sił i dozbrojenie armii rosyjskiej. Gdybym w dniu dzisiejszym pisał ten post, z pewnością napisałbym, że Putin jest już gotowy do wojny.


7. Korwin Mikke. Data publikacji: 03.06.2014

W przypadku tego Pana nie trzeba być ani wizjonerem, ani jasnowidzem aby przewidzieć jego przyszłość jako polityka. Wystarczy tylko spojrzeć  na zdjęcie i początkująca wróżka po dwudniowym  kursie tarota dokładnie określi jegomościa. Myślę, że zdjęcie Pana Korwina powinno znajdować się w podręcznikach na pierwszym roku studiów psychologii oraz na każdych warsztatach z dziedziny ezoteryki i wiedzy tajemnej. Krótko, zwięźle i na temat… pisałem, że wybrany został niepoważny polityk i niepoważnie nas Polaków będzie reprezentować - co już udowodnił w krótkim czasie.



8. Patologia w Rządzie Donalda Tuska. Data publikacji: 15.06.2014

W tym poście przytoczyłem moje przepowiednie z 2012 roku, a dokładnie z wróżb andrzejkowych w Malinowym ogrodzie (Gdańsk). Zacytuję część postu :
zbliża się koniec rządów Donalda Tuska. Choć on sam ma nadzieje, że przeczeka kolejne dwa miesiące (lipiec, sierpień) i afera podsłuchowa na czele z Belką przycichnie.
Dokładnie koniec rządów Tuska dobiegł końca po kilku dniach od publikacji mojego postu. Panowie z PSL podali do wiadomości, że dają czas do końca wakacji na wyjaśnienie dowodów afery podsłuchowej. Faktycznie, Tusk przeczekał dwa miesiące i unikał nawet publicznych wypowiedzi (zaszył się gdzieś. Dalej napisałem:
Powracając do premiera Tuska - jego poważniejsze kłopoty zaczynają się już od lipca, kiedy sytuacja w jego otoczeniu stanie się napięta i dochodzić może do zbyt wylewnych (złych) emocji z jego strony. Sam Tusk poczuje się oszukany i to właśnie będzie przyczyną jego gniewu i braku panowania nad emocjami. Miesiąc sierpień nie wnosi żadnych korzystnych zmian. Wręcz przeciwnie. Przyjdzie mu zapłacić za wcześniejszy miesiąc, a wiec co zasieje w lipcu zbierze w sierpniu. Moim zdaniem zbiory okażą się bardzo złe i surowe dla obecnego   premiera (nie wykluczam dymisji).  

Nie wykluczyłem dymisji, która faktycznie nastąpiła. Ktoś z Państwa stwierdzi, że Tusk nie poniósł żadnych konsekwencji. Otóż nic bardziej mylnego, ale ja tego wyjaśniać w tym momencie nie zamierzam. Przewidziałem, że miesiąc wrzesień przynosi wielkie zwątpienie i koniec pewnych nieczystych wpływów. Pewnie zastanawiacie się dlaczego? Pomyślcie sami...



9. Janukowycz.  Data publikacji:  23.02.2014


Ponieważ tego postu nie zobaczycie na moim blogu postanowiłam zacytować go w całości.
Najbliższe plany Wiktora Janukowycza to próba dołączenia do rodziny w przeciągu najbliższych dziesięciu dni, choć jego obecna sytuacja jest krytyczna i nie może on liczyć nawet na wsparcie Rosji. Pisząc ten post zaczynam odbierać tak, jakby jego energia życiowa ulatniała się. W moim odczuciu Janukowycz przy bardzo dużym szczęściu zostanie tylko osądzony, ja odbieram go, jakby już nie istniał (być może intensywnie myśli o samobójstwie). Może nie powinienem pisać o nim, dlatego tak czuje. Oglądając jego ostatni wywiad, widziałem wielki strach w jego oczach, zagubienie i niesamowite uczucie bezradności, pomimo że samemu doprowadził do takiej sytuacji, to z jego ust wyraźnie słychać było wołanie do zachodnich negocjatorów o pomoc. To strasznie przygnębiające, że człowiek człowiekowi taki los potrafi zgotować. Żądza władzy i brak umiaru w krzywdzie ludzkiej, doprowadza do takiego stanu .

Tym razem nie jestem w stanie udowodnić Państwu potwierdzenia swojej wizji, ale postanowiłem oprzeć się na spekulacjach dziennikarzy o śmierci Janukowycza oraz pokazać fragment artykułu, który znalazłem.

TYLKO U NAS
Janukowycz nie żyje? „Jego energii nie ma już na Ziemi”
03.04.2014 aktualizacja: 20:02
Wiktor Janukowycz ma sobowtóra? (fot. TVP)
Wiktor Janukowycz – poszukiwany międzynarodowym listem gończym, ostatnio najbardziej znany zbieg na świecie. Rosyjskie i ukraińskie media od niedawna spekulują, że obalony ukraiński prezydent nie żyje. Mówi się o zawale serca albo zamachu. – Jego energii nie ma już na Ziemi – powiedział jasnowidz Jurij Kozłow.


Proszę zwrócić uwagę na daty publikacji w wiadomościach: TVP INFO 03.04.2014
Ja swój post z taką informacją udostępniałem już w dniu 23.02.2014.
Wszystko wskazuje na to, że Putin pokazywał sobowtóra Janukowycza,  który starał się jak mógł trzymać wirtualną władzę Ukrainy.

Uwaga!
Tego postu, zatytułowanego „Janukowycz” niestety nie znajdziecie Państwo na moim blogu. Znajduje się on na moim fanpage’u na facebooku oraz wpisując w wyszukiwarce  google -Jarosław Krężel - Google+.


10. Podpowiedź dla Tuska. Data publikacji: 21.06.2014

W tym czasie media spekulowały nad tym, kto zlecił i wykonał nielegalne nagrania z wcześniej wspomnianej afery. Próbowano nawet wciągnąć wywiad Rosyjski, w celu destabilizacji Państwa Polskiego. Pokrótce przytoczę końcówkę mojego postu:
Ja odpowiedzi znam i mogę tylko podpowiedzieć ułatwiając Panu ciężkie myślenie w tym niekorzystnym czasie dla Pana,że z pewnością za kompromitującymi nagraniami nie stoi żaden obcy wywiad, a już na pewno żadna Rosja. Jest takie bardzo mądre przysłowie: Nosił wilk razy kilka, aż ponieśli i wilka. Ale mądrości ludowe może pojąć tylko ten, kto czuje się POLAKIEM.

Jak Państwo myślicie… czy Donald Tusk czuje się POLAKIEM?

Na zakończenie winien jestem  wyjaśnienia Państwu. Nie wszystko mogę jednoznacznie określić na tym blogu z wiadomych względów. Osobiście i tak wychodzę czasami poza margines pewnej pisowni. Blog kieruje przede wszystkim do tych, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem i doszukiwać dwuznaczności. Moje przewidywania na pewno nie trafią do osób jednostronnie ukierunkowanych do życia. Takim osobom proponuję obejrzenie faktów w stacji TVN o godzinie 19. 

sobota, 6 września 2014

Jak żyć szczęśliwie


Czy kiedykolwiek przeliczaliście w latach, miesiącach lub dniach wasze szczęśliwe chwile?
No właśnie… gdyby się tak zastanowić ile w naszym życiu jest tych szczęśliwych momentów to wyszło by na to że znikoma cząstka. Większość naszych chwil to niestety ciągłe zmartwienia, niepokój oraz to, co moim zdaniem najgorsze – strach… występujący pod wieloma postaciami.
Boimy się kiedy jesteśmy mali, boimy się kiedy jesteśmy dorośli i boimy się kiedy jesteśmy już starzy. To w zasadzie jedyne uczucie, które towarzyszy nam przez całe życie. To właśnie przez to uczucie jesteśmy w większości naszego życia nieszczęśliwi. Teraz proszę się zastanowić, czy możemy definitywnie pozbyć się strachu? Otóż nie. Nigdy do końca nie wyzbędziemy się tego dziadostwa, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w którym momencie się ujawni. Strach przeważnie działa z zaskoczenia. Ale moim zdaniem najgorsze jest to, że w większości przypadków to człowiek człowiekowi funduje to nieszczęsne uczucie. Skoro już wyjaśniliśmy sobie, że raz na zawsze się go nie pozbędziemy, to przynajmniej nauczmy się z nim żyć w taki sposób, aby go ignorować… a to moim zdaniem jest możliwe.
1.      Przede wszystkim nigdy nie pozwólcie aby to uczucie sparaliżowało Wasze życie. W przeciwnym wypadku nie będziecie w stanie znaleźć rozsądnego rozwiązania. Nawet w dramatycznej sytuacji musicie być odważni i myśleć logicznie… oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.
2.      Powinniście wiedzieć, że to co wygląda dziś czarno, jutro wyglądać będzie zupełnie inaczej. Czasami zdajcie się na czas, który poniekąd sam może rozwiązać Wasz problem.
3.      Nawet kiedy tracicie prace i tym samym źródło utrzymania, to zawsze możecie znaleźć chwilowe zajęcie, które pozwoli Wam przetrwać złe tygodnie lub miesiące, aż do czasu znalezienia odpowiedniej posady.
Dzięki odwadze będziecie w stanie wyjść z najgorszych opresji i poradzić sobie z każdym problemem. To odwaga i Wasza silna wola w dążeniu do realizacji przynieść może zadowolenie z osiągnięcia wymierzonych celów, dzięki którym będziecie szczęśliwi.
Ci wszyscy, którzy z natury są sceptycznie nastawieni do życia nie potrafią cieszyć się z sukcesów innych oraz swoich. Sceptykom żyje się ciężko ponieważ we wszystkim widzą niepowodzenie. A skąd bierze się zrodzone w umyśle niepowodzenie? Ono bierze się ze strachu. To on wprowadza niepokój, zwątpienie, niepewność i z góry przesądzoną przegraną.
Aby być szczęśliwym człowiekiem nie wystarczy tylko dbać o samego siebie, bo takie zachowanie podchodzi już pod narcyzm. Czasami trzeba zatroszczyć się o innych. Być może tych, którzy potrzebują takiej pomocy. Wtedy odczujecie pewne zadowolenie, które nazywa się szczęściem. Ci wszyscy, którzy uśmiechają się do innych… oczywiście mam tu na myśli szczery uśmiech pochodzący z wnętrza człowieka, to właśnie im żyje się o wiele lepiej. Takie osoby są z natury przychylnie nastawione do życia, co powoduje zwiększenie się ilości szczęśliwych chwil w ich życiorysie.

Nie przejmujcie się kochani na zapas. To Wam w niczym nie pomoże, a tylko sparaliżuje Wasz umysł. Stopniowo rozwiązujcie swoje problemy i wytrwale dążcie do celu. Tylko aktywność przynosi zadowolenie. Osobom leniwym i bez wiary stanowczo mówię STOP. Obudźcie się bo prześpicie swoje życie i nic nie osiągniecie, oprócz pogłębienia się Waszej bezradności. Żyjcie tak, aby dawać szczęście innym, a otrzymacie trzykrotnie więcej.

wtorek, 2 września 2014

Polska - Rosja



W chwili obecnej wyraźnie zmienia się stosunek Rosji do Polski. Oczywiście w niekorzystnym dla Polski stopniu.
Niestety, to że będzie taktyczna próba wywołania konfliktu przez Rosję nie ulega wątpliwości. Czasowo nastąpi ona maksymalnie do dwóch miesięcy. Tym bardziej, że jedna już została zrealizowana (odmowa przelotu nad Polską ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu).
Obecnym zadaniem Pana Siergieja Szojgu jest zapewnienie niektórych państw sąsiadujących z Polską o dobrych stosunkach z Rosją oraz poniekąd narzucenie swoich żądań, co jak widać skutecznie przynosi pozytywne zmiany dla Rosji. Mam tu na myśli takie kraje jak: Słowacja, Francja, Czechy, Węgry oraz Niemcy, którzy jeszcze nie opowiedzieli się konkretnie komu tak naprawdę kibicują.
Cała ta  sytuacja powoli zaczyna wymykać się spod kontroli wielkim tego świata. Co w konsekwencji doprowadza do znaczącej przewagi Putina. W poście zatytułowanym „Putin cz.II” uprzedzałem o najgorszym scenariuszu Putina jaki ja osobiście przewiduję – „Ja przewiduję, że (najgorszym) planem przywódcy Rosji jest uśpienie pozostałych krajów przez okres siedmiu miesięcy i wtedy, kiedy emocje opadną, może  on oszukać wszystkich i sięgnąć po dramatyczne w skutkach rozwiązanie.”. W moim przekonaniu tak się właśnie dzieje. Rosji udaje się dzielić Europę na drobne kawałki, pozbywając się tym samym jakichkolwiek przeszkód w dalszych działaniach. Kilka miesięcy temu Angela Merkel powiedziała, że Putin stracił kontakt z rzeczywistością. Ja stwierdzam, że to przywódcy państw unijnych oraz prezydent Obama stracili kontakt z rzeczywistością… i niestety, ale Putin jest zawsze o dwa kroki przed nimi. To on rozdaje karty, które sam oznaczył niczym najlepszy oszust. Jak się już Państwo domyślacie to z oszustem nie zasiada się do stołu, bo kto widział żeby z nim wygrać.

Jeszcze istnieje szansa na powstrzymanie tego walca zagłady, którego za sterami zasiada Putin. Jeszcze nie jest za późno. Rosja jeszcze nie jest gotowa do wojny, ale z pewnością będzie… i na 100% dopuści się jej, czego w przyszłości będzie gorzko żałować.